Co się dzieje w Twoim mózgu, gdy rysujesz

Twórczość to nie dar – to odwaga. — Brené Brown

Grażyna Pajewska

2 min read

Neurologia uważnej twórczości w prostych słowach

Nie musisz lubić biologii, żeby to pokochać — bo kiedy dowiesz się, co dzieje się w Twoim mózgu podczas rysowania z uważnością, poczujesz się jak odkrywczyni własnego wewnętrznego kosmosu.

Zacznijmy od czegoś fascynującego. Kiedy tworzysz — rysujesz, malujesz, bazgrzesz — w Twoim mózgu aktywuje się układ nagrody. Ten sam, który odpowiada za przyjemność z jedzenia czekolady czy ciepłego uścisku. Twój mózg dosłownie nagradza Cię za kreatywność. Mówi Ci: tak, to jest dobre, rób to więcej.

Fale mózgowe i stan przepływu

Naukowcy mierzyli aktywność elektryczną mózgu podczas rysowania i rzeźbienia. Wyniki były zaskakujące: obie czynności zwiększały moc fal gamma — związanych z intensywnym przetwarzaniem informacji, skupieniem i integrowaniem różnych obszarów mózgu. To jest właśnie to uczucie, kiedy czas mija niezauważalnie i czujesz się w rytmie.

Ale jest jeszcze coś ciekawszego. Kiedy pracujesz z ołówkiem i papierem, tworzysz połączenie między prawą i lewą półkulą mózgu. Lewa półkula — analityczna, logiczna, werbalna — łączy się z prawą — kreatywną, intuicyjną, emocjonalną. W tej integracji dzieje się coś magicznego: zaczynasz widzieć swoje emocje, zamiast tylko je czuć. To jest właśnie serce Psychegrafii.

Kortyzol w dół, kreatywność w górę

Stres fizycznie zmienia nasz mózg. Kortyzol — hormon stresu — w nadmiarze dosłownie blokuje kreatywne myślenie i utrudnia regulację emocji. Badania pokazują, że aktywność twórcza połączona z uważnością znacząco obniża poziom kortyzolu. Malowanie, rysowanie, nawet kolorowanie — zmniejszają odczuwany stres i napięcie psychiczne.

Nie dlatego, że uciekamy od problemów. Wręcz przeciwnie — dlatego, że w stanie uważnej twórczości nasz układ nerwowy przełącza się z trybu walki na tryb spokoju. I dopiero wtedy — naprawdę możemy myśleć.

Twoja ręka wie to, czego umysł nie powie

Jest jeszcze jeden wymiar, który mnie szczególnie fascynuje. Kiedy rysujemy, angażujemy propriocepcję — zmysł czucia własnego ciała w przestrzeni. Ruch ręki po papierze to nie tylko gest artystyczny. To informacja dla mózgu: jestem tutaj, jestem uziemiona, jestem w ciele.

To dlatego rysowanie może być tak skuteczne dla osób, które mają tendencję do zamyślenia i uciekania w myśli podczas stresu. Ołówek jest kotwicą. Papier jest ziemią. Chwila rysowania to powrót do siebie.

Każda linia na papierze to sygnał dla Twojego układu nerwowego: jestem tu, jestem teraz, jestem bezpieczna.

I właśnie na tym zbudowana jest Psychegrafia — nie na efekcie artystycznym, ale na tym neurobiologicznym cudzie, który wydarza się za każdym razem, gdy bierzesz coś do ręki i po prostu rysujesz.