Kontakt: +48 735 762 765 e-mail: biuro@psychegrafia.pl

DZIEŃ 62: BOCIAN — ZWIERZĘ MOCY NOWYCH POCZĄTKÓW

Archetypowa medytacja rysunkowa na zakończenie 56-dniowej podróży

ZAKOŃCZENIE

Grażyna Pajewska

Każda podróż zaczyna się od decyzji, że chcemy wypłynąć. Czasami robimy to, bo potrzebujemy zmiany, czasami dlatego, że dotychczasowy brzeg zaczyna być dla nas za ciasny, a czasami po prostu czujemy, że gdzieś dalej czeka coś zupełnie nowego, wciąż nieznanego. Tak zaczyna się podróż przez własny ocean — od pierwszego kroku, pierwszego oddechu, pierwszego zatrzymania się przy sobie.

Przez pięćdziesiąt sześć dni uczyłaś się obserwować swój wewnętrzny krajobraz. Zaczęłaś dostrzegać to, co wcześniej ginęło w codziennym pośpiechu. Zauważać napięcie, zanim zdąży urosnąć w przeciążenie. Rozpoznawać moment, w którym potrzebujesz odpoczynku, skupienia albo zmiany kierunku. Uczyłaś się płynąć coraz bardziej świadomie, bo żeglarka, która zna swoją łódź, spotyka każdą falę z większym spokojem. Wie, kiedy wykorzystać wiatr, kiedy przestawić żagle, a kiedy zawinąć do bezpiecznego portu. Po tych pięćdziesięciu sześciu dniach możesz spojrzeć na swoją drogę z zupełnie innej perspektywy. To, co na początku było pojedynczym ćwiczeniem, chwilą zatrzymania, próbą skierowania uwagi na siebie, zaczyna układać się w osobistą mapę. Coraz łatwiej zauważasz, co zabiera Ci energię, co pomaga Ci wrócić do równowagi i co przywraca Ci koncentrację. Zaczynasz rozumieć, że spokój oznacza przede wszystkim zdolność do odnajdywania własnego kursu, także wtedy, kiedy morze faluje.

I właśnie wtedy pojawia się Bocian.

Można zobaczyć w nim ptaka, który każdego roku pokonuje ogromną drogę, żeby wrócić do miejsca, które zna. Można zobaczyć w nim symbol wiosny, odrodzenia, nowego życia. Można zobaczyć w jego locie przypomnienie, że człowiek również nosi w sobie zdolność do zmiany kierunku, przekraczania własnych granic i otwierania kolejnych etapów. Bocian niesie jednak jeszcze jedną, ważną opowieść — opowieść o tym, że powrót bywa przede wszystkim spojrzeniem z nowej wysokości. Czasami wracamy po to, żeby zobaczyć swoje miejsce z zupełnie innej perspektywy.

Teraz wracasz do siebie, a jednocześnie jesteś już kimś więcej niż osobą, która wyruszała w tę podróż. Masz za sobą doświadczenia, obserwacje, zatrzymania, małe odkrycia i chwile, w których udało Ci się świadomie wybrać inaczej. Być może nauczyłaś się odpoczywać z pełnym spokojem. Być może łatwiej jest Ci dziś skupić uwagę. Być może szybciej zauważasz napięcie i potrafisz odpowiedzieć na nie, zanim przejmie ster nad całym dniem. Być może odkryłaś, że twórczość potrafi stać się przestrzenią spotkania ze sobą, a kilka spokojnych minut ma znaczenie o wiele większe, niż wcześniej przypuszczałaś. Bocian przypomina, że rozwój jest przede wszystkim ruchem — gotowością, żeby czasami zmienić kierunek, wznieść się wyżej i zobaczyć własną drogę z szerszej perspektywy, i umiejętnością rozpoznania właściwego momentu na wyruszenie. W żeglarstwie morze płynie swoim własnym rytmem, a wiatr wieje tam, gdzie chce. Można jednak nauczyć się korzystać z warunków, jakie przynosi droga. Można nauczyć się sterować, czytać niebo, ufać własnej łodzi. Podobnie jest w życiu: mamy coraz większy wpływ na to, jak zauważamy własne reakcje, jak kierujemy uwagą, jak odpoczywamy, jak odzyskujemy koncentrację i jak stawiamy kolejne kroki. Właśnie ta świadomość zamienia codzienność z nieustannego reagowania w świadome wybieranie własnego kursu.

Dlatego Bocian jest symbolem zakończenia tej podróży, a jeszcze pełniej — symbolem nowego początku. To moment, w którym możesz zatrzymać się na chwilę na swoim pokładzie, spojrzeć za siebie i zobaczyć, jak długą drogę już przebyłaś. Możesz podziękować sobie za każdy dzień, w którym znalazłaś czas na zatrzymanie. Za każdy moment, w którym zamiast płynąć dalej na autopilocie, postanowiłaś sprawdzić, czego naprawdę potrzebujesz. Za każdą chwilę, w której wybrałaś oddech zamiast pośpiechu, uwagę zamiast rozproszenia, obecność zamiast automatycznej reakcji. A potem możesz spojrzeć przed siebie. Horyzont skrywa tajemnicę tego, co leży za jego linią, i właśnie dlatego jest tak piękny. Wystarczy, że wiesz, jaki kierunek jest dla Ciebie ważny teraz, żeby rozpocząć kolejny etap — reszta mapy dopisze się sama, krok po kroku, tak jak dopisywała się cała ta podróż. Bocian rozwija skrzydła, ufny, że droga odsłoni się w locie. Tak samo możesz zrobić Ty.

Możesz zabrać ze sobą to, czego nauczyłaś się przez tych pięćdziesiąt sześć dni, i pozwolić, żeby stało się częścią Twojej codzienności — dalej budować koncentrację, świadomie regulować tempo, zauważać sygnały przeciążenia, tworzyć przestrzeń na odpoczynek, rozwijać uważność przez twórcze działanie. Możesz wracać do swojego wewnętrznego portu zawsze wtedy, kiedy życie robi się zbyt głośne. A kiedy przyjdzie właściwy moment, możesz znowu podnieść żagle. Największym odkryciem tej podróży może być coś głębszego niż samo nauczenie się spokojniejszego płynięcia. Być może jest nim odkrycie, że masz wybór, dokąd chcesz popłynąć. I właśnie dlatego na końcu tej pięćdziesięciosześciodniowej drogi pojawia się Bocian. Przylatuje, żeby powiedzieć wprost: jesteś gotowa na następny początek.

Pozwól sobie teraz na chwilę zatrzymania. Zobacz swojego Bociana. Zapytaj siebie, co oznacza dla Ciebie jego obecność i dokąd prowadzą jego skrzydła. A potem narysuj tę odpowiedź — dokładnie taką, jaką naprawdę czujesz dzisiaj, prawdziwą bardziej niż piękną. Czasami nowy kierunek zaczyna się od wielkiej decyzji. Czasami zaczyna się od jednej kreski. Od jednego oddechu. Od chwili obecności. Od jednej, prostej myśli: wiem już, czego dziś szukam, i mogę zacząć świadomie wybierać własny kurs.

I może właśnie dlatego tych pięćdziesiąt sześć dni było od początku czymś więcej niż tylko podróżą do przebycia. Było progiem — pierwszym momentem, w którym mogłaś świadomie spojrzeć na własny ocean i powiedzieć: teraz to ja wybieram swój kurs.

Na koniec zapraszam Cię do opowieści o bocianie, posłuchaj, a jeśli poczujesz, że chcesz go w sobie osadzić, weź kartkę i rysuj razem z lektorem. Słuchaj tego nagrania tak często, jak potrzebujesz, tak często jak zaczyna się coś nowego i nie bój się - zawsze wszystko można zacząć od nowa.

Przez 56 dni uczyliśmy się

żeglować po własnym oceanie.

Dziś nie kończymy podróży.
Dziś uczymy się latać.