Opowiedz swoją historię bez słów

Większość ludzi umiera nie przeżywszy własnego życia. — Thoreau

Grażyna Pajewska

2 min read

Jesteśmy istotami narracyjnymi. Nasz mózg dosłownie organizuje doświadczenie w formie opowieści — ma bohaterów, zwroty akcji, lekcje. I to nie jest metafora: badania neurobiologiczne pokazują, że kiedy słuchamy lub tworzymy narracje, angażujemy znacznie więcej obszarów mózgu niż podczas przetwarzania prostych faktów.

Ale co, jeśli historia, którą przeżywamy, jest zbyt trudna na słowa? Jeśli doświadczenie jest zbyt chaotyczne, zbyt bolące, zbyt skomplikowane, żeby zamknąć je w zdaniach? Wtedy z pomocą przychodzi narracja wizualna — opowieść rysowana.

Sekwencja obrazów — jak umysł porządkuje chaos

Jedną z technik Psychegrafii jest tworzenie sekwencji wizualnych — kilku rysunków, które razem opowiadają historię. Może to być historia jednego dnia. Może to być historia emocji, która Ci towarzyszyła w ostatnim tygodniu. Może to być historia relacji — narysowana w trzech lub czterech kadrach jak komiks bez dymków.

Kiedy tworzymy taki ciąg obrazów, umysł zaczyna nadawać doświadczeniu strukturę. Widzisz: był początek, było coś trudnego, teraz jestem tu. I to miejsce nabiera konkretności. Nie jest już tylko mgłą emocji — jest punktem na mapie.

Tworzenie narracji uzdrawia

Badacze zajmujący się pisaniem ekspresywnym — a rysowanie jest jego wizualnym odpowiednikiem — odkryli, że nadawanie sensu trudnym doświadczeniom poprzez tworzenie narracji redukuje stres, poprawia zdrowie psychiczne i pomaga w przetwarzaniu emocji. James Pennebaker, pionier badań w tym obszarze, pokazał, że samo nadanie kształtu i struktury doświadczeniu — nawet bez żadnej terapii — ma działanie uzdrawiające.

W Psychegrafii robimy dokładnie to — tylko że zamiast słów używamy linii, kształtów i kolorów. Efekt jest podobny: doświadczenie przestaje być chaotyczną chmurą wewnątrz, a staje się czymś, na co możesz spojrzeć z zewnątrz. A to zmienia wszystko.

Historia, którą możesz przepisać

Jest jeszcze jeden wymiar narracji wizualnej, który uwielbiam: możliwość przepisania zakończenia. Kiedy narysowałaś swoją historię — tę trudną, bolesną, zamkniętą — możesz zadać sobie pytanie: jak chciałabym, żeby się potoczyła? I narysować to.

To nie jest zaprzeczenie temu, co było. To jest ćwiczenie sprawczości. Ćwiczenie mówienia sobie: mam wpływ na to, co będzie dalej. I nawet jeśli na zewnątrz wciąż jest trudno — wewnątrz rodzi się coś, co jest zalążkiem siły.

Kiedy rysujesz swoją historię, przestaje być czymś, co Ci się przydarzyło — staje się czymś, co opowiadasz. A opowiadającemu wolno zmienić zakończenie.

Narracja wizualna jako narzędzie samorozumienia